poniedziałek, 16 marca 2015

FAKTY I MITY O DOTACJACH UNIJNYCH


Przeprowadzam wiele rozmów z klientami chcącymi skorzystać z dotacji unijnych. Zainteresowanie jest ogromne, jednak prawda jest taka, że byłoby dużo mniejsze, gdyby nie było powielanych wiele mitów na ich temat. Postaram się przedstawić te najpopularniejsze. Należy na wstępie wspomnieć, że artykuł ten dotyczy wyłącznie dotacji dla istniejących przedsiębiorstw.

MIT 1: Dotację otrzymuje się przed realizacją inwestycji.
FAKT: Rzadko. Dotychczas można było się ubiegać o zaliczki w transzach na poszczególne etapy inwestycji, jednak należało je dobrze uargumentować, a i nie były też wypłacane w 100% wartości danego etapu. Obecnie słyszy się głosy, że nie będzie już w ogóle opcji zaliczek, ba!, trzeba będzie udowodnić, że dysponuje się środkami na realizację inwestycji (np. przedstawiając stan konta firmowego czy promesę z banku o udzieleniu kredytu w przypadku podpisania umowy o dofinansowanie).
Tak więc, reasumując, dotację otrzymamy dopiero po realizacji i rozliczeniu inwestycji lub jej poszczególnych etapów.

MIT 2: Dotacja pokryje 100% wydatków inwestycyjnych.
FAKT: Niestety nie. Dotacje udzielane są w wysokości maksymalnego procentowego udziału w OGÓLE WYDATKÓW KWALIFIKOWALNYCH, to znaczy, że za 100% nie uznaje się wszystkich wydatków związanych z inwestycją, ale tylko wydatki kwalifikowalne, tj. takie, które są ściśle określone w regulaminie danego naboru oraz instrukcji wypełniania wniosku (przykładowo - jeżeli dany konkurs dotyczy finansowania środków trwałych, to wydatkiem kwalifikowalnym nie będą koszty ekspertyz). Wspomniany procent jest zależny od danego programu operacyjnego, ale jakbyśmy mieli przyjąć jakąś średnią, to można za taką uznać dofinansowanie na poziomie 50%, czyli, trzymając się dalej powyższego przykładu, jeżeli kupujemy dwie jednakowe maszyny produkcyjne, to zostaną nam zwrócone wydatki poniesione na jedną z tych maszyn.
Kolejną złą wiadomością jest, że w nowym rozdaniu funduszy unijnych ten procent będzie niższy niż w poprzedniej perspektywie finansowej, co jest wynikiem pozytywnego efektu dofinansowań w latach 2007-2013. Komisja Europejska uznała, że skoro cele idei dotacji są osiągane, to można zmniejszyć ich udział w ogóle inwestycji. Największy udział procentowy dotacji będzie możliwy do uzyskania we wschodnich województwach Polski, najniższy - w województwach dolnośląskim i wielkopolskim.

MIT 3: Dotacje są idealnym rozwiązaniem w przypadku pilnych inwestycji.
FAKT: Nieprawda. Dotacje unijne mają to do siebie, że od momentu podjęcia decyzji o ubieganiu się o nią (np. podpisując umowę z firmą consultingową o sporządzenie wniosku) do wypłaty pierwszej płatności mijają długie miesiące, niejednokrotnie tak istotne przy realizacji inwestycji. No i niestety wydatki inwestycyjne można dopiero ponosić po podpisaniu umowy (w bardzo rzadkich przypadkach po złożeniu wniosku), dlatego jeżeli planujemy pilną inwestycję, skorzystajmy lepiej z własnych środków albo kredytu, a dotacje pozostawmy na  realizację inwestycji mniej pilnej i/lub mniej istotnej.

MIT 4: Dotacje leżą na chodniku, są bardzo łatwym pieniądzem na realizację planowanej inwestycji.
FAKT: Bardzo trudno jest uzyskać dotację dla firmy.  Po pierwsze i najważniejsze, trzeba znaleźć dobrą firmę consultingową, która się na tym zna. Nie róbmy tego samemu, bo to pochłania ogrom czasu, tak ważnego w prowadzeniu biznesu czy zajmowaniu się jego sprawami (jeżeli przyszłoby nam do głowy zlecenie tego zadania np. pracownikowi działu marketingu). Nie zlecajmy tego też naszej księgowej czy prawnikowi - oni mają inne sprawy na głowie i inne aktualności do śledzenia niż te dotyczące dotacji. Możemy być niemal pewni, że nasz wniosek o dotację wypełnią po godzinach i z ogromną niechęcią oraz zmęczeniem i frustracją.
Po drugie, jak już złożymy ten wniosek, musimy pamiętać, że chętnych będzie więcej niż pieniędzy w danym rozdaniu. DUŻO więcej. 
I po trzecie - musimy spełnić wiele warunków, takich jak posiadanie środków na realizację inwestycji, dobra historia firmy, posiadane zaplecze personalne etc.

MIT 5: Dotacje będą zawsze.
FAKT: Najprawdopodobniej to już ostatnie rozdanie bezzwrotnych funduszy unijnych. Już teraz spory udział w ogóle środków unijnych mają pożyczki preferencyjne, a po 2020 roku ma ich być zdecydowana większość lub nawet dotacji może nie być wcale. Dlatego, drodzy Państwo, proszę nie odkładać na później inwestycji, które chcielibyście sfinansować z udziałem dotacji unijnych, bo niewykluczone, że jest to już ostatni dzwonek, aby takie dofinansowanie otrzymać.

Życzę sukcesów w realizacji wszystkich inwestycji w Państwa przedsiębiorstwach.

Martyna Białas
www.winston.org.pl

sobota, 28 lutego 2015

Pierwsze dotacje z nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 ruszyły!

Projektowanie konkursów trochę czasu zajęło naszym władzom, ale wreszcie oficjalnie ogłoszono, że wszystkie projekty zostały zaakceptowane i przyjęte przez Komisję Europejską. Tak więc teraz tylko czekać na pierwsze konkursy.

Kiedy pierwsze konkursy unijne?

No właśnie - nie trzeba czekać długo, bowiem już 27 lutego ruszył pierwszy nabór wniosków. Co prawda nie jest skierowany bezpośrednio do nas - przedsiębiorców czy osób starających się o dofinansowania na start działalności gospodarczej - tylko do jednostek publicznych, ale ważne, że coś się w temacie dzieje. Pierwszy konkurs odbywa się w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa i dotyczy ułatwienia nam, obywatelom, komunikacji z różnymi urzędami drogą elektroniczną.  Dla przedsiębiorców pierwsze konkursy odbędą się w województwie opolskim i zgodnie z indykatywnym harmonogramem zamieszczonym na stronie internetowej Programu Operacyjnego dla Województwa Opolskiego nabory rozpoczną się w II kwartale tego roku.
Poza województwem opolskim tylko województwo lubuskie ogłosiło harmonogram naborów wniosków, tam pierwsze nabory odbędą się w III kwartale bieżącego roku, ale niestety nie będą skierowane do obecnych i przyszłych przedsiębiorców.

Jakie są priorytety w nowej perspektywie finansowej?

To jest bardzo ważna część niniejszego artykułu. O ile wcześniej można było się ubiegać o dotację na zakup dziesiątej, takiej samej koparki albo budowę zwykłej hali produkcyjnej, tak teraz nacisk będzie kładziony na innowacyjność, czyli coś, co wniesie do naszej firmy coś naprawdę nowego, a Polskę przybliży do zachodniego, postępowego świata.

Ile pieniędzy?

Tu niestety też będzie trudniej, bowiem nie otrzymamy już 60-80% wartości inwestycji, ale 30-60%, i poziom dofinansowania będzie zależny od województwa - podmioty z prawie wszystkich województw ściany wschodniej mogą liczyć na wyższy udział dotacji w finansowaniu przedsięwzięcia. W województwie śląskim poziom dofinansowania dla sektora mikro i małych przedsiębiorstw wyniesie 40%.


Śpieszmy się ...

... bo to ostatnia szansa na dotację. Najprawdopodobniej. Dotacje mają przyczyniać się do rozwoju kraju i wyrównywania różnic między krajem a zachodnimi członkami Unii. Zgodnie z planem mamy ten cel osiągnąć w tej perspektywie finansowej, dlatego w kolejnej formą wsparcia będą już tylko lub w głównej mierze pożyczki preferencyjne.

Życzę powodzenia w realizacji Państwa przedsięwzięć inwestycyjnych i niezmiennie zapraszam do współpracy.

Martyna Białas
www.winston.org.pl

środa, 10 grudnia 2014

"Jak założyć własny biznes?", czyli wykład dla studentów Szkoły Zarządzania Uniwersytetu Śląskiego

Dziękując organizatorom za zaproszenie pragnę nieco streścić w dzisiejszym poście moją prelekcję dotyczącą finansowania startujących przedsiębiorstw.

Finansowanie biznesu jako jedna z barier w założeniu własnej firmy


Zgodnie z moimi przypuszczeniami, studenci Szkoły Zarządzania wśród kilku barier nie pozwalających im założyć jeszcze swojego własnego biznesu wymienili brak kapitału na start, a tego właśnie dotyczyła moja dzisiejsza prelekcja.

Dotacje z Powiatowych Urzędów Pracy


Zaczęłam od tej formy finansowania, gdyż cieszy się ona największym zainteresowaniem wśród przyszłych przedsiębiorców, jest najłatwiejsza do uzyskania i przynosi najmniej trudności (w postaci spłaty, udziału własnego, oprocentowania, zabezpieczenia itd.). 
Jej najważniejsze cechy to:
  • przyznawana jest wyłącznie osobom zarejestrowanym jako bezrobotni, przy czym w większości powiatów wystarczy, że będziemy bezrobotnymi jeden dzień, co nas upoważnia do ubiegania się o dotację,
  • podstawą przyznania dotacji jest złożenie kompletnego, wypełnionego wniosku. Wniosek jest prosty, przypomina uproszczony biznesplan, ale warto się do niego przyłożyć głównie w kwestii udowodnienia, że jest się przygotowanym do prowadzenia danego biznesu i że zna się doskonale rynek, na którym będzie się funkcjonować,
  • możliwa kwota do uzyskania to sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia w danym roku. Przyjęło się mówić, że w zaokrągleniu wynosi ona 20 000 PLN brutto,
  • można sfinansować z dotacji wydatki na majątek trwały, usługi doradcze, narzędzia,
  • towar, samochód oraz remont (tylko nieruchomości z prawem własności lub wieczystego użytkowania) można sfinansować w ustalonym przez dany powiat procencie (w powiecie bielskim jest to 50%),
  • nie można finansować z dotacji wydatków eksploatacyjnych, bieżących, podatków, ubezpieczeń i innych danin publicznych, kosztów przyłączeń do mediów, spłat kredytów itp.,
  • warunkiem bezzwrotnego charakteru dotacji jest utrzymanie działalności przez 12 miesięcy,
  • o dotację nie mogą się ubiegać te osoby, które kiedykolwiek dostały dotację na rozpoczęcie działalności oraz te, które prowadziły działalność do 12 miesięcy wstecz licząc od daty złożenia wniosku o dotację.

Kredyty


Na rynku działa kilka banków, które są gotowe finansować działalność gospodarczą ze stażem od 1 dnia do 12 miesięcy. Warunkiem uzyskania takiego kredytu jest zazwyczaj posiadanie bardzo dobrej historii kredytowej. Nie ma konieczności przedstawiania zaświadczeń o dochodach i przeważnie nie trzeba się z takiego kredytu rozliczać. Jeśli wystarczy nam kwota kredytu do 10 000 zł, to możemy wziąć pod uwagę Idea Bank i mBank. Jeżeli potrzebujemy tyle samo lub nieco więcej, bo do 20 000 zł, weźmy pod uwagę BIZ Bank (będzie tam konieczny uproszczony biznesplan). Jeśli potrzebujemy do 100 000 zł, weźmy pod rozwagę Alior Bank - do 50 000 zł kredytu otrzymamy na wydatki bieżące, nieudokumentowane, a do 100 000 na udokumentowane wydatki inwestycyjne. Jeszcze wyższą kwotę możemy dostać w Idea Banku w kredycie zabezpieczonym - nawet 350 000 zł, przy czym trzeba dysponować majątkiem co najmniej trzykrotnie bardziej wartościowym od kwoty kredytu (mile widziane nieruchomości).
Godnymi uwagi są również banki spółdzielcze ze względu na ich decyzyjność na poziomie oddziału, jednak uczciwie muszę podkreślić, że trzeba mieć znajomości w zarządzie (co, jak pokazuje moje doświadczenie z klientami, zdarza się wcale nierzadko).

Pożyczki preferencyjne


Pożyczki preferencyjne są dofinansowane z Unii Europejskiej, co wpływa na ich niski koszt. Pożyczkobiorca może również skorzystać z karencji w spłacie rat kapitałowych (nie dłuższej niż 6 miesięcy). I w mojej skromnej ocenie tu kończą się korzyści tego rozwiązania. Dlaczego? Największym minusem pożyczek preferencyjnych jest to, że wymagają solidnego zabezpieczenia nawet przy niewielkich kwotach, wartości co najmniej takiej jak przyznana pożyczka. Długi okres rozpatrywania wniosku (kilka tygodni) oraz obszerna dokumentacja (w tym biznesplan) również nie zachęcają do skorzystania z tego rozwiązania. Niektóre fundusze pożyczkowe wymagają dodatkowo wkładu własnego, np. Małopolski w kwocie nie mniejszej niż 20% planowanych wydatków. 
Podobnie jak w przypadku kredytów, będziemy zweryfikowani w BIK, przy czym możemy nie mieć w ogóle żadnej historii kredytowej - najważniejsze to nie mieć jej zniszczonej opóźnieniami w spłacie kredytów.

Inicjatywa Mikro


Rozwiązanie bardzo podobne do preferencyjnych pożyczek, różnica jest w kwocie maksymalnej (20 000 zł, podczas gdy w przypadku pożyczek preferencyjnych może ona wynieść nawet kilkaset tysięcy), okresie spłaty (24 miesiące, pożyczki preferencyjne zwykle 60 miesięcy) i cenie (w przypadku IM jest ona rynkowa). Tu również będziemy zweryfikowani w BIK, ale nie tak restrykcyjnie jak w bankach.

Anioły Biznesu/fundusze Venture Capital


O tym się nie będę zbytnio rozpisywać, jeżeli czytają mnie Państwo regularnie, na pewno czytali Państwo ten artykuł

Jak widać, rozwiązań na finansowanie startującego biznesu jest wiele - zachęcam do zakładania działalności!

Martyna Białas
www.winston.org.pl

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Uwaga na oszustów!

Dzisiejszy wpis będzie wyjątkowo krótki, ale za to treściwy, przydatny i ku przestrodze (może dlatego krótki).

Unijna perspektywa finansowa na lata 2007-2013 pokazała niektórym nieuczciwym podmiotom, jak dużym zainteresowaniem cieszą się dotacje i te właśnie podmioty postanowiły to wykorzystać - niekoniecznie na korzyść zainteresowanych dotacjami.

"Mamy gwarantowane dotacje dla Państwa"


Niestety wielu przedsiębiorców do dziś myśli, że dotacje są przyznawane w stu procentach zaraz po podpisaniu umowy, że można zrealizować inwestycję nie wydając ani grosza z budżetu firmy i w ogóle że ktoś to zrobi za nich. Wspomniani oszuści doskonale o tym wiedzą, dlatego ich działalność polega na tym, że dzwonią do osoby decyzyjnej, opowiadają, że unijne dotacje mogą sfinansować nawet 100% wartości inwestycji oraz że przedsiębiorcy mogą te dotacje uzyskać bez wychodzenia z biura, bo ta właśnie firma pomagająca uzyskać dotację jest tak wspaniałomyślna, że wysyła komplet dokumentów ze szczegółowymi pytaniami dotyczącymi planowanej inwestycji, na które wystarczy odpowiedzieć i odesłać do tejże firmy, która przygotuje wniosek i załatwi pieniądze. Gdzie jest haczyk? Pierwszy haczyk pojawia się przy samej wysyłce dokumentów, bowiem trzeba za nią zapłacić kurierowi, który ją dostarczy, kwotę kilkuset złotych. Drugi haczyk jest taki, że oczywiście "czary mary" przez telefon służą tylko wyłudzeniu tychże kilkuset złotych. Tu nie chcę siać domysłów, dlatego na drugim haczyku poprzestanę, ale oczami wyobraźni widzę dalszy scenariusz. Albo po wspaniałomyślnej firmie słuch przepadnie po opłaceniu paczki, albo po pewnym czasie od wysyłki odpowiedzi otrzyma się telefon o brzmieniu "Niestety na razie Państwa inwestycja nie wpasowuje się w żadne programy operacyjne, ale pozostaniemy w kontakcie i będziemy informować na bieżąco, jak się coś pojawi" albo "Sporządzimy dla Państwa wniosek za 10 000 zł o przyznanie dotacji o wartości 30% inwestycji płatnej po jej realizacji" albo "Niestety na razie Państwa inwestycja nie wpasowuje się w żadne programy operacyjne, ale są na rynku dostępne bardzo atrakcyjne kredyty inwestycyjne, możemy pomóc w ich uzyskaniu".

Perspektywa na lata 2014-2020 za kilka miesięcy zacznie być w fazie realizacji, dlatego drodzy Przedsiębiorcy miejcie oczy dookoła głowy!

Martyna Białas
www.winston.org.pl

poniedziałek, 17 listopada 2014

Konferencja "Fundusze europejskie dla firm w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020"

W ubiegły piątek, tj. 14 listopada 2014 r. miałam niezmierną przyjemność brać udział w bardzo dobrze zorganizowanej i ciekawej konferencji dotyczącej zbliżającej się perspektywy finansowej w UE. Żeby zbędnie nie przeciągać nadmiernymi ochami i achami, przechodzę do konkretów zgodnie z chronologicznym biegiem wydarzenia:

Prelekcja 1: wicedyrektor Śląskiego Centrum Przedsiębiorczości o Regionalnym Programie Operacyjnym dla Województwa Śląskiego (RPO WSL) na lata 2014-2020


Najważniejszą informacją jest to, że pierwszych konkursów można się spodziewać pod koniec pierwszego kwartału 2015 roku. Do tego momentu warto już sprecyzować inwestycję, skupiając się na jej innowacyjności (o tym dalej) oraz przygotować niezbędną dokumentację (taką jak: pozwolenia na budowę, projekty budowlane, projekty produktów, zaświadczenia środowiskowe, opinie urzędów, ekspertyzy i inne dokumenty, których pozyskanie jest czasochłonne).

Ciekawostka: województwo śląskie dostanie najwięcej środków unijnych spośród wszystkich RPO, a dzięki temu, że władze województwa szybko i sprawnie przystąpiły do procedury ubiegania się o środki unijne, to właśnie w tym województwie konkursy odbędą się jako pierwsze

 Jakich można się spodziewać zmian? Najbardziej interesującą dla Państwa zapewne będzie ta, że zmniejszy się poziom dofinansowania projektów inwestycyjnych. Wcześniej firmy w województwie śląskim mogły ubiegać się o dofinansowanie na poziomie maksymalnie 60% (mikro i małe przedsiębiorstwa), 50% (średnie przedsiębiorstwa) i 40% (duże przedsiębiorstwa). W nowej perspektywie poziom dofinansowania wyniesie odpowiednio 45%, 35% i 25%. Z jednej strony jest to zła informacja (z wiadomych względów), z drugiej - oznacza to, że więcej podmiotów skorzysta z dofinansowania. Wynika to z tego, że województwo śląskie się prężnie rozwija (m.in. dzięki dotacjom), co widać w poprawie wskaźników makroekonomicznych (PKB na mieszkańca, poziom bezrobocia itd.). 

Ciekawostka: dla porównania, firmy realizujące inwestycje we wszystkich województwach zachodnich i centralnych również otrzymają (procentowo) niższe dofinansowanie niż w latach 2007-2013 (najczęściej - podobnie jak w województwie śląskim - mniej o 15 p.p.) a te z województw ściany wschodniej na tym samym poziomie (mikro i małe firmy mogą liczyć aż na 70%-wy poziom dofinansowania)

Kolejną bardzo ważną zmianą jest to, że będzie kładziony silny nacisk na innowacje (we wszystkich programach operacyjnych). Nie chodzi tu o innowacje w stylu smartfona, który czyta nam w myślach albo domu, który się sam buduje. Ważne jest, aby była to innowacja z punktu widzenia konkretnego przedsiębiorcy, mająca przełożenie na zmianę w ostatecznym produkcie (czyli - jeżeli produkujemy np. łyżwy, to nowe łyżwy po realizacji inwestycji nie muszą mieć napędu odrzutowego zasilanego wodą gazowaną, ale mogą to być łyżwy lżejsze o 200 gram albo pokryte innym, lepszym materiałem lub jakąś wyjątkową warstwą zapewniającą lepszą jakość użytkowania). Może to być również zmiana opakowania, zmiana w strategii cenowej, zmiana w procesie organizacyjnym itd. Ważnym elementem będzie również współpraca w tym zakresie z ośrodkami badawczymi i naukowymi. Jest niemal pewne, że te projekty, które są oparte na badaniach naukowych i współpracy z ośrodkami naukowymi będą rozpatrywane w pierwszej kolejności. Z czego to wynika? Problem Polski polegał na tym, że pomimo wykorzystania ogromnych sum płynących z kasy Unii Europejskiej poziom innowacyjności i konkurencyjności rodzimych podmiotów gospodarczych wciąż jest daleko w tyle za państwami "starej" Unii. Innym problemem było to, że w realizowanych inwestycjach sprowadzaliśmy bardzo dużo technologii z zachodu, co dawało smutny obraz - 80 eurocentów z każdego jednego euro wydatkowanego w formie dotacji w Polsce wracało na zachód. Dlatego uzgodniono, że lekarstwem na to zło będzie tworzenie tych innowacji w Polsce - stąd nacisk na współpracę przedsiębiorstw z nauką.

Szczególnie "lubiane" będą branże energetyczna, medyczna i informatyczna. Wciąż trwają negocjacje nad branżą turystyczną, bowiem w nowym RPO WSL Unia nie chce w ogóle finansować turystyki.

Prelekcja 2. Wykładowca sosnowieckiej uczelni "HUMANITAS" o nowej perspektywie finansowej


Bardzo ciekawy wykład o tym, na co zwracać uwagę, tworząc wniosek. 
Dobrze jest pamiętać przy planowaniu inwestycji o tym, że okres rozpatrywania wniosków trwa zwykle ok. 6 miesięcy. Jeżeli jesteśmy zdecydowani na inwestycję i ją zrealizujemy niezależnie od tego, czy dostaniemy dotację, czy nie - realizujmy ją, ale najlepiej ponośmy wydatki od złożenia wniosku, bo tylko te będą brane pod uwagę (najprawdopodobniej - możliwe, że dopiero te poniesione po podpisaniu umowy; wszystko będzie jasne przy ogłoszeniu interesującego nas konkursu). Jeżeli warunkujemy naszą inwestycję od otrzymania dotacji - wstrzymajmy się z jej realizacją do momentu podpisania umowy o przyznanie środków unijnych.
Przy planowaniu naszej inwestycji pamiętajmy o tym, że warto, aby jej innowacyjność była potwierdzona ekspercką opinią, pociągała za sobą wzrost zatrudnienia w naszym przedsiębiorstwie oraz żeby poziom dofinansowania był możliwie najniższy - to nam zapewni dodatkowe punkty przy ocenie merytorycznej wniosku. Bardzo ważne - jeżeli planujemy wzrost zatrudnienia, musi ono wynieść co najmniej tyle, ile zakładamy we wniosku, i ten poziom musimy utrzymać przynajmniej przez cały okres trwałości projektu (3-5 lat).

Ciekawostka: dwa programy operacyjne zmienią swoją nazwę: dawny PO Innowacyjna Gospodarka zmienia się na Inteligentny Rozwój, a PO Kapitał Ludzki zmieni się na Wiedza, Edukacja, Rozwój (w skrócie PO WER).

Do tej pory funkcjonowała, i najprawdopodobniej dalej będzie funkcjonować polityka horyzontalna, tj. równość szans, ochrona środowiska i rozwój społeczeństwa informacyjnego. Jest ona bardzo ważną polityką, której postulaty muszą być spełnione w inwestycji, którą planujemy.
Jeżeli planujemy zakup nieruchomości, musimy być przygotowani na konieczność udowodnienia przed komisją, że będzie to dla nas korzystniejsze rozwiązanie niż dotychczasowy wynajem. Wynika to z tego, że w poprzedniej perspektywie zakupywano nieruchomości mieszkaniowe pod prowadzenie działalności, a po upływie okresu trwałości projektu zamykano działalności, a nieruchomości przeznaczano na cele mieszkaniowe. 
Jeżeli po ogłoszeniu konkursu nie wiemy, czy nasz projekt inwestycyjny się kwalifikuje, warto złożyć bezpłatne zapytanie ( w nomenklaturze zwane fiszką) do instytucji pośredniczącej (w przypadku RPO WSL jest to Śląskie Centrum Przedsiębiorczości) z ogólnym opisem projektu. Odpowiedź uzyskuje się zwykle w ciągu 2 tygodni.
Perspektywa 2014-2020 jest OSTATNIĄ SZANSĄ na uzyskanie dotacji na taką skalę (później będą już głównie funkcjonowały instrumenty zwrotne), dlatego do dzieła!

Prelekcja 3: PO Inteligentny Rozwój i PO Infrastruktura i Środowisko dla przedsiębiorstw - specjalista z firmy consultingowej


Ważna uwaga na początek - o środki z danego RPO może się ubiegać firma, która realizuje projekt w danym województwie, ale niekoniecznie ma w nim siedzibę (przykładowo - przedsiębiorstwo produkcyjne X mające siedzibę w woj. małopolskim chce realizować inwestycję polegającą na budowie oddziału w województwie śląskim, więc będzie się ubiegać o dofinansowanie z RPO WSL, a nie RPO WM).
Będą 4 osie priorytetowe w PO IR dotyczące przedsiębiorstw:
1. Wsparcie B+R przez przedsiębiorstwa i konsorcja naukowo-przemysłowe
2. Wsparcie innowacji w przedsiębiorstwach (tu dofinansowane będą głównie badania naukowe mające później przełożenie na rynek, wsparcie dla start-upów, dotacje dla firm wchodzących na giełdę)
3. Wsparcie otoczenia i potencjału innowacyjnego przedsiębiorstw (z tej osi dofinansowywane będzie otoczenie biznesu)
4. Zwiększenie potencjału naukowo-badawczego (przeznaczone głównie do ośrodków naukowych).
Jeżeli będziemy chcieli realizować projekt dofinansowany z PO IR, to już musimy pracować nad badaniami przemysłowymi, patentami, współpracą z nauką i innowacyjnymi zmianami w produktach, bo spełnienie tych warunków będzie w PO IR niezbędne (w RPO dodatkowo punktowane)
PO Infrastruktura i Środowisko będzie dotyczyć transportu, środowiska, energetyki, zdrowia i kultury.

Prelekcja 4: PO IR a rola klastrów - koordynatorka jednego z klastrów


Może zacznę od zdefiniowania klastra - to grupa podmiotów  - przedsiębiorstw i instytucji powiązanych znajdujących się w geograficznym sąsiedztwie, działające w tej samej branży, chcące ze sobą współpracować przy realizacji wspólnego celu. Często dzięki klastrom powstaje nowy, innowacyjny produkt, bo instytucje znajdujące się w klastrze łączą swoje zasoby. 
Klastry będą dofinansowywane z nowej perspektywy finansowej, ale na podstawie doświadczeń z ubiegłej perspektywy takie klastry będą musiały udokumentować swoje istnienie od pewnego już czasu oraz osiągane efekty, sukcesy, itp., innymi słowy udowodnić, że nie powstają po to, aby dostać dotację i zniknąć po realizacji projektu. 
W PO IR klastry będą ważne dla przedsiębiorstw z danej branży, gdyż będzie można uzyskać w nich bezpłatnie raporty branżowe i inne przydatne informacje oraz być może będą mogły połączyć siły w celu realizacji danego przedsięwzięcia inwestycyjnego. 

Martyna Białas
www.winston.org.pl

wtorek, 4 listopada 2014

Jak napisać dobry biznesplan?

Tak jak obiecałam, w dzisiejszym poście postaram się w miarę jasno opisać tworzenie biznesplanu. Tytuł może wybrałam zbyt szumny, wszak ciężko powiedzieć obiektywnie, czy moje biznesplany są dobre, czy nie - w każdym razie są podstawą otrzymanych kredytów inwestycyjnych (o dotacjach nie wspomnę), więc chyba nie jest najgorzej i mogę sobie pozwolić na wstąpienie w rolę eksperta.
Z tego posta nie dowiecie się, jakie są poszczególne części moich biznesplanów, bo są standardowe, a te standardy możecie znaleźć w Internecie i literaturze. Dowiecie się, JAK sformułować te części i na czym skupić się bardziej, a na czym mniej.

Wcielamy się w rolę odbiorcy biznesplanu

Najważniejszą czynnością jest zastanowienie się, jaki jest cel biznesplanu, inaczej bowiem powinniśmy napisać biznesplan do banku, inaczej do prywatnego inwestora, inaczej do urzędu pracy, inaczej do jednostki pośredniczącej przy dotacjach unijnych, jeszcze inaczej dla siebie samych, a wynika to z bardzo prostej rzeczy - każda z wyżej wymienionych instytucji reprezentuje konkretne, różne od siebie interesy, a naszym zadaniem jest się w te interesy wpasować, żeby danej instytucji opłacało się z nami współpracować.

 Dla wszystkich ważne badanie rynku i prognozy finansowe

Każdy odbiorca zwróci uwagę przede wszystkim na dwie kwestie: że po pierwsze mamy dokładnie zbadany rynek, wiemy, że na nasze produkty/usługi będzie zbyt, mamy listę potencjalnych odbiorców i dostawców, wiemy, czy nasza działalność będzie miała sezonowy charakter i jeśli tak, to mamy opracowany plan na tzw. "przestoje". Po drugie pokazujemy, że mamy skrupulatnie przygotowane prognozy finansowe. Na podstawie badania rynku szacujemy, jaką będziemy mieli sprzedaż - najlepiej w skali dnia lub tygodnia, ale minimalnie w skali miesiąca. Ponadto szacujemy, jakie będziemy ponosili koszty: materiałów, najmu, energii, pracy, podatków, ubezpieczeń, paliwa, ZUSu, opłat urzędowych, odsetek itp. Do prognoz sporządzamy również dokładny plan wydatków inwestycyjnych, plan amortyzacji środków trwałych (to najlepiej zlecić księgowej) oraz harmonogram spłaty kredytu (to najlepiej zlecić księgowej lub doradcy w banku). Prognozy finansowe obliczamy na cały okres kredytowania poprzez wprowadzenie ich w rachunek zysków i strat oraz bilans. Jeżeli się na tym nie znamy, najlepiej zlecić to księgowej.

Piszę biznesplan do banku

Bank jest przedsiębiorcą tak jak my, dlatego dla banku najważniejsze są dwie kwestie - niskie ryzyko oraz wynikający z niego zysk. Przystępując do biznesplanu dla banku skupiamy się zatem (poza badaniem rynku i prognozami) na przedstawieniu bankowi, że dysponujemy atrakcyjnym i płynnym zabezpieczeniem. Dla banków najatrakcyjniejsze są nieruchomości mieszkalne albo naprawdę atrakcyjne na rynku nieruchomości komercyjne (biurowce, hale na wynajem itp.), które w razie upadku przedsięwzięcia będzie mógł bardzo szybko zbyć.

Piszę wniosek do PUP

Powiatowy Urząd Pracy jest instytucją powstałą w celu minimalizacji bezrobocia, dlatego warto pokazać we wniosku (poza badaniem rynku i prognozami finansowymi dowodzącymi, że utrzymamy działalność dłużej niż 2 lata) że planujemy zatrudnienie za jakiś czas. Ponadto, aby poprawić ocenę swojej osoby, załączmy do wniosku wszystko, co się da - umowy przedwstępne, listy intencyjne, dyplomy, certyfikaty ze szkoleń, umowy o pracę, zlecenia, o dzieło, o praktykę i napiszmy we wniosku, jak się to ma do planowanego biznesu.

Piszę wniosek o dotację unijną 

Założeniem dotacji unijnych jest zmniejszenie różnic między nowymi a starymi państwami członkowskimi, zatem we wniosku musimy pokazać, że planowane przedsięwzięcie jest innowacyjne i zapewnia wzrost konkurencyjności naszego przedsiębiorstwa, a w konsekwencji - regionu oraz kraju. Warto pokazać, że nasze przedsięwzięcie otworzy nam drzwi do klientów zagranicznych, a przede wszystkim że zwiększy naszą sprzedaż. Plusem przedsięwzięcia będzie również wzrost zatrudnienia (a więc spadek bezrobocia w regionie).

Piszę biznesplan dla prywatnego inwestora

Aniołem biznesu jest zawsze przedsiębiorca (obecny lub były), dlatego dla niego nie będzie atrakcyjny salon kosmetyczny, warsztat samochodowy, fabryka produkująca śruby itd., nawet gdyby miał to być jedyny salon/warsztat/fabryka w promieniu 300 kilometrów. Anioła biznesu interesuje coś, czego na rynku jeszcze nie ma (np. zszywacz skarpetek ;) albo automatyczna obieraczka do warzyw i owoców - jestem w stanie zastawić cały swój majątek na taki biznes, jeśli ktoś to wymyśli!) dlatego w biznesplanie podkreślamy unikatowość naszego pomysłu.

Piszę biznesplan dla siebie

To najtrudniejszy biznesplan, bo skupiamy się w nim na ... wszystkim. Taki biznesplan stanowi dla nas drogowskaz, swoisty plan działania. Jeżeli chcemy, by nasze przedsięwzięcie osiągnęło sukces, musimy w planie krok po kroku opisać każdy etap inwestycji i być przygotowanym na każdą sytuację.

Analiza SWOT

Wielu podchodzi do analizy SWOT jak do przymusu i pisze ją byle jak, a dobrze napisana jest bardzo ważną częścią biznesplanu dla jego odbiorcy. Aby ją dobrze napisać, każdą mocną stronę i szansę musimy opatrzyć komentarzem, jak zamierzamy ją wykorzystać, a słabą stronę i zagrożenie - jak zamierzamy ich unikać lub ewentualnie minimalizować ryzyko lub skutki ich wystąpienia. To pokaże odbiorcy, że potrafimy reagować na zmienność rynku i wnętrza firmy.

W razie pytań lub chęci zlecenia stworzenia biznesplanu służę pomocą.

POWODZENIA!

Martyna Białas
www.winston.org.pl

piątek, 24 października 2014

NIE TAKI KREDYT STRASZNY

Zła sława kredytów jest obecna w przestrzeni nie od dziś. O ile jest ona uzasadniona w przypadku gospodarstw domowych zaciągających kredyty konsumpcyjne - potrzeby konsumentów (o przeciętnych i wyższych zarobkach) są niewspółmierne (wygórowane) z ich możliwościami finansowymi, a te nie są skłonne do oszczędzania - o tyle dla przedsiębiorstw jest to szansa na dalszy rozwój i usprawnienie funkcjonowania. Dlaczego zatem tak stronią od kredytów?

Przedsiębiorca=konsument

Jak duże i złożone nie byłoby przedsiębiorstwo, zarządzający nim przedsiębiorca lub jego właściciel zawsze będzie jednocześnie konsumentem. Jeżeli jako konsument jest przeciwny kredytom (i słusznie) to najprawdopodobniej przełoży tę niechęć na swoje przedsiębiorstwo (niesłusznie).

Przedsiębiorstwo≠gospodarstwo domowe

Aby zrozumieć, że kredyt bywa przedsiębiorstwom potrzebny, należy zacząć od rozróżnienia i rozdzielenia przedsiębiorstwa od gospodarstwa domowego. Gospodarstwo domowe najczęściej zaciąga zobowiązania finansowe w celu realizacji potrzeb, które mogłoby zrealizować poprzez oszczędzanie przez stosunkowo krótki okres (dlatego wyjątek stanowią kredyty hipoteczne) lub które przewyższają możliwości finansowe danego gospodarstwa (przykładowo - gospodarstwo z dochodem 10 000 PLN decyduje się na zakup nowego Mercedesa zamiast używanego Forda oraz zakup 10-dniowej wycieczki do Tajlandii zamiast do Grecji).
Natomiast przedsiębiorstwo korzystające z kredytu ma szansę na rozwój oraz na przetrwanie CHWILOWEJ niepłynności (kadra zarządzająca przedsiębiorstwem powinna potrafić zidentyfikować, czy problemy z płynnością są przejściowe, czy stanowią poważniejszy problem).

Kilka słów o szansie na rozwój...

Kupienie nowej linii produkcyjnej nie zawsze oznacza rozwój dla firmy. Każdy plan rozwojowy (nie tylko z udziałem kredytu) MUSI być poprzedzony co najmniej hipotetyczną kalkulacją przychodów i kosztów z tytułu inwestycji, a najlepiej, gdyby przed każdym zakupem czy budową nowego środka trwałego został wykonany uproszczony biznesplan na wewnętrzne potrzeby, pokazujący, czy planowane przedsięwzięcie jest opłacalne i czy ma ekonomiczny sens.

... oraz parę słów o poprawie płynności

Jeżeli przedsiębiorstwo ma przejściowe problemy z płynnością (bo np. realizuje właśnie inwestycję, która na czas jej realizacji zmniejsza przychody o 50% przy nieznacznej zmianie kosztów albo jeden z kluczowych odbiorców miewa średnio 2-tygodniowe opóźnienia w płatnościach) z pomocą przychodzą kredyty obrotowe. Nie zaleca się zaciągania kredytów ratalnych, bowiem przez długi okres spłacamy coś, co miało miejsce przez krótki czas. Najlepszym rozwiązaniem są limity debetowe w rachunkach firmowych, które są wyrównywane przychodami, najczęściej są bezpłatne, gdy są niewykorzystywane, a więc wiążą się z niskim kosztem obsługi zadłużenia i są wykorzystywane w razie potrzeby - czyli przy każdej okazji można skorzystać z limitu w rachunku bez konieczności zaciągania kolejnego kredytu.
Więcej informacji na temat kredytów firmowych udzielę chętnie w bezpośredniej rozmowie.

"Ale ja mam nadwyżki finansowe, które wystarczają na inwestycje"

Każdy, kto studiował finanse lub ekonomię, ma wyryte w głowie hasło "kosztu alternatywnego" niemal tak mocno jak "popyt" czy "podaż", a mianowicie chodzi o to, że wykorzystanie nadwyżek finansowych jest tak naprawdę droższe od wykorzystania kredytu, ale o tym więcej np. TUTAJ.

Martyna Białas
www.winston.org.pl