piątek, 24 października 2014

NIE TAKI KREDYT STRASZNY

Zła sława kredytów jest obecna w przestrzeni nie od dziś. O ile jest ona uzasadniona w przypadku gospodarstw domowych zaciągających kredyty konsumpcyjne - potrzeby konsumentów (o przeciętnych i wyższych zarobkach) są niewspółmierne (wygórowane) z ich możliwościami finansowymi, a te nie są skłonne do oszczędzania - o tyle dla przedsiębiorstw jest to szansa na dalszy rozwój i usprawnienie funkcjonowania. Dlaczego zatem tak stronią od kredytów?

Przedsiębiorca=konsument

Jak duże i złożone nie byłoby przedsiębiorstwo, zarządzający nim przedsiębiorca lub jego właściciel zawsze będzie jednocześnie konsumentem. Jeżeli jako konsument jest przeciwny kredytom (i słusznie) to najprawdopodobniej przełoży tę niechęć na swoje przedsiębiorstwo (niesłusznie).

Przedsiębiorstwo≠gospodarstwo domowe

Aby zrozumieć, że kredyt bywa przedsiębiorstwom potrzebny, należy zacząć od rozróżnienia i rozdzielenia przedsiębiorstwa od gospodarstwa domowego. Gospodarstwo domowe najczęściej zaciąga zobowiązania finansowe w celu realizacji potrzeb, które mogłoby zrealizować poprzez oszczędzanie przez stosunkowo krótki okres (dlatego wyjątek stanowią kredyty hipoteczne) lub które przewyższają możliwości finansowe danego gospodarstwa (przykładowo - gospodarstwo z dochodem 10 000 PLN decyduje się na zakup nowego Mercedesa zamiast używanego Forda oraz zakup 10-dniowej wycieczki do Tajlandii zamiast do Grecji).
Natomiast przedsiębiorstwo korzystające z kredytu ma szansę na rozwój oraz na przetrwanie CHWILOWEJ niepłynności (kadra zarządzająca przedsiębiorstwem powinna potrafić zidentyfikować, czy problemy z płynnością są przejściowe, czy stanowią poważniejszy problem).

Kilka słów o szansie na rozwój...

Kupienie nowej linii produkcyjnej nie zawsze oznacza rozwój dla firmy. Każdy plan rozwojowy (nie tylko z udziałem kredytu) MUSI być poprzedzony co najmniej hipotetyczną kalkulacją przychodów i kosztów z tytułu inwestycji, a najlepiej, gdyby przed każdym zakupem czy budową nowego środka trwałego został wykonany uproszczony biznesplan na wewnętrzne potrzeby, pokazujący, czy planowane przedsięwzięcie jest opłacalne i czy ma ekonomiczny sens.

... oraz parę słów o poprawie płynności

Jeżeli przedsiębiorstwo ma przejściowe problemy z płynnością (bo np. realizuje właśnie inwestycję, która na czas jej realizacji zmniejsza przychody o 50% przy nieznacznej zmianie kosztów albo jeden z kluczowych odbiorców miewa średnio 2-tygodniowe opóźnienia w płatnościach) z pomocą przychodzą kredyty obrotowe. Nie zaleca się zaciągania kredytów ratalnych, bowiem przez długi okres spłacamy coś, co miało miejsce przez krótki czas. Najlepszym rozwiązaniem są limity debetowe w rachunkach firmowych, które są wyrównywane przychodami, najczęściej są bezpłatne, gdy są niewykorzystywane, a więc wiążą się z niskim kosztem obsługi zadłużenia i są wykorzystywane w razie potrzeby - czyli przy każdej okazji można skorzystać z limitu w rachunku bez konieczności zaciągania kolejnego kredytu.
Więcej informacji na temat kredytów firmowych udzielę chętnie w bezpośredniej rozmowie.

"Ale ja mam nadwyżki finansowe, które wystarczają na inwestycje"

Każdy, kto studiował finanse lub ekonomię, ma wyryte w głowie hasło "kosztu alternatywnego" niemal tak mocno jak "popyt" czy "podaż", a mianowicie chodzi o to, że wykorzystanie nadwyżek finansowych jest tak naprawdę droższe od wykorzystania kredytu, ale o tym więcej np. TUTAJ.

Martyna Białas
www.winston.org.pl

wtorek, 14 października 2014

Biznesplan do banku - dlaczego to takie ważne?

Wiele osób z Państwa odczuwa narastającą frustrację, gdy ubiega się w banku o wysoki kredyt, do którego trzeba załączyć i tak już mocno rozbudowaną dokumentację i słyszy, że należy sporządzić biznesplan. W  dzisiejszym artykule spróbuję odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to takie ważne.

Być może najważniejszy dokument dla analityka

Historyczne dokumenty finansowe są ważne, to nie podlega wątpliwości ani dyskusji, wynika z nich bowiem, jak przedsiębiorstwo funkcjonowało do tej pory, jaką osiągało rentowność i płynność, w jaki sposób finansowało majątek trwały, jak bardzo obciążone jest zobowiązaniami itd. Ważne są również dokumenty dotyczące zabezpieczenia kredytu (najczęściej nieruchomości), ponieważ z nich wynika, jak bardzo atrakcyjny, a przede wszystkim możliwy do ewentualnego zbycia jest dany składnik aktywów. Jednakże nawet najlepiej prosperujące przedsiębiorstwo z najbardziej oczekiwanym przez bank zabezpieczeniem może mieć problem z uzyskaniem wnioskowanego kredytu inwestycyjnego, jeżeli biznesplan dołączony do wniosku będzie sporządzony dla zasady, "byle jak, byle by był".
Aby to zrozumieć, najlepiej będzie wcielić się w rolę inwestora, który ma 1 milion złotych przeznaczony na inwestycję w postaci pożyczki w pewne (niepowiązane z tym inwestorem) przedsiębiorstwo produkujące opony rowerowe, które zainwestuje te środki na budowę hali produkcyjnej. Tenże inwestor dostaje dokumenty firmy A i firmy B. Firma A przedstawia dokumenty, z których wynika, że osiąga rentowność netto na poziomie 13%, płynność bieżącą na poziomie 1,5, że nie posiada żadnych zobowiązań, że proponuje jako zabezpieczenie ową halę i prywatny dom właściciela oraz że planuje budowę bliżej nieokreślonej hali produkującej nie wiadomo co. Z tych dokumentów nie wiemy również, jaki efekt ekonomiczny przyniesie dana budowa. 
Z dokumentów przedstawionych przez przedsiębiorstwo B dowiadujemy się, że osiąga rentowność na poziomie 6%, płynność bieżącą na poziomie 0,5, że jego zobowiązania stanowią 50% aktywów i że jako zabezpieczenie proponuje ową halę. Dowiadujemy się również, że hala będzie zlokalizowana na przedmieściach miasta X liczącego 300 000 mieszkańców, jej powierzchnia wyniesie 2 000 m.kw., będzie posiadała wydzieloną część biurowo-socjalną, a przed nią będzie parking na 20 samochodów oraz plac manewrowy dla samochodów ciężarowych. Dowiadujemy się również, że w hali będzie produkowane innowacyjne oświetlenie rowerowe spełniające normy europejskie i zalecenia policji oraz że B będzie jedynym producentem takiego oświetlenia w Polsce. Ponadto firma B informuje nas, że przeprowadziła już rozmowy z odbiorcami swoich opon i dysponuje listami intencyjnymi, z których wynika, że są oni zainteresowani zakupem oświetlenia, a ponadto pozyska nowych pięciu odbiorców z Czech i Słowacji. Wiemy również, że inwestycja "podniesie" rentowność netto do 15% i płynność bieżącą do 1,2, a zyski w pierwszym roku po realizacji inwestycji wzrosną dwukrotnie.
Komu pożyczą Państwo swój milion złotych?

Biznesplan ważny także dla właścicieli przedsiębiorstwa

Wiemy już, że biznesplan nie jest po to, żeby utrudnić Państwu życie, ale jest dokumentem, z którego można pozyskać wiele ważnych informacji dotyczących przedsiębiorstwa oraz planowanej inwestycji. Jest to również ważny dokument dla samego przedsiębiorstwa, bowiem stworzenie biznesplanu wymaga od jego zarządu i/lub właścicieli pozyskania i wprowadzenia wielu kluczowych informacji, z których następnie mogą wyciągnąć wnioski, czy planowane przez nich przedsięwzięcie jest w ogóle opłacalne i czy ma ekonomiczny sens. Jeżeli nie - biznesplan daje wskazówki, gdzie szukać rozwiązań jeszcze na etapie przygotowawczym, zanim zostaną poniesione nakłady inwestycyjne.

Jestem przekonany, co dalej?

Internet dysponuje wzorami biznesplanów, na podstawie których mogą Państwo stworzyć swój biznesplan (np. bardzo dobrym wzorem jest ten: przykładowy biznesplan), istnieją również na rynku księgarskim poradniki, jak napisać biznesplan. Nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania z dwóch względów. Pierwszym, podstawowym, jest czas, którego przedsiębiorcy mają zawsze za mało, a stworzenie biznesplanu zajmuje fachowcowi mniej więcej 40 godzin. Drugim jest część obliczeniowa biznesplanu, która, proszę mi wierzyć lub nie, nie jest łatwa do skonstruowania - wymaga posiadania wiedzy finansowej na poziomie wyższych studiów oraz co najmniej dobrej znajomości Excela lub jednego z płatnych programów do analiz finansowych. Interpretacja wyników również nie jest prostym zadaniem i napisanie jej w oparciu o Wikipedię czy inne internetowe źródła zajmie mnóstwo cennego czasu.
Zachęcam zatem do skorzystania z usług profesjonalnej firmy consultingowej, które dysponują wiedzą oraz doświadczeniem w tworzeniu biznesplanów (i tym samym zachęcam do współpracy).
Martyna Białas
www.winston.org.pl

czwartek, 2 października 2014

Ostatnie tchnienie strategii na lata 2007-2013

Już traciłam nadzieję, ale oto i jest jeden z ostatnich, a może i ostatni konkurs o dofinansowanie w ramach strategii na lata 2007-2013.

Dotacje unijne dla firm z Warmińsko-Mazurskiego

Długo zaglądałam na stronę Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury, nie ukrywam, że ze słabnącą nadzieją, często myśląc: "Wchodzę tu tylko w ramach rutyny, bo tu się i tak nic nie dzieje".

Długo też przecierałam oczy ze zdumienia, gdy w zakładce "konkursy" ujrzałam odnośnik do konkursu 02/14/1.1.7 który dotyczy - po prostu - inwestycji w infrastrukturę i/lub nowoczesny sprzęt i technologie, a także zmian w procesach organizacyjnych, procesowych i produktowych.

Poziom dofinansowania może wynieść maksymalnie 50% wydatków kwalifikowalnych i musi się mieścić w przedziale 50 000 PLN - 842 900 PLN.

Dla kogo?

O dotację mogą się ubiegać wszyscy przedsiębiorcy, których siedziba znajduje się w województwie warmińsko-mazurskim i nie znajduje się na terenach wiejskich oraz którzy są ubezpieczeni w ZUS.

W konkursie nie mogą brać udziału projekty, które dotyczą ochrony środowiska i elektrowni wiatrowych. Nie mogą brać także udziału projekty dotyczące branży hotelarskiej i gastronomicznej.

Kiedy?

Wnioski można składać osobiście, listem poleconym lub kurierem (liczy się data wpływu) oraz drogą elektroniczną poprzez Generator Wniosków MAKS w dniach 29 września - 7 listopada.

Jak?

Naturalnie - poprzez profesjonalną firmę doradczą. Taka firma ma doświadczenie w tym, co robi, wie, na co ma zwracać uwagę i wykona większość czynności związanych z ubieganiem się o dofinansowanie. Jeżeli nie mają Państwo doświadczenia w przygotowywaniu wniosków o dotację - zaufajcie mi i zlećcie tę robotę zawodowcom.

Niezmiennie służę pomocą i życzę powodzenia w realizacji mazurskich projektów!

Martyna Białas
www.winston.org.pl